Tekst piosenki: Jeden z ja jest na nie, a drugi jest na tak. x4 Grassujemy tu, grassujemy Grassujemy tu, tu Grassujemy x3 Warte to tyle, co wyrwany z głowy kłak, x4 Wyłażą z ziemi wolimy po trawie hasać, uszami klaskać, w chmurach się tarzać x2 Myśli siorbać, do rytmu mlaskać, uśmiechniętej gęby śmiać Myśli siorbać, do rytmu
I wybiegło gdzieś przez okno. Tango,tango odmłodzone,zbudzone ze wspomnień. Jak kwiaty,które nie więdną. Jak ten płomień co pali się w piersiach. Młodość,młodość,nikt młodości nie umie zapomnieć. Jest jak miłość jedyna i pierwsza co żyje w nas. Jestem tutaj razem z tobą. Dzień dzisiejszy naszym miejscem.
Tekst piosenki: I'll be lovin' you, always With a love that's true, always When the things you've planned need a helpin' hand I will understand always, always Days may not be fair, always That's when I'll be there, always Not for just an hour, not for just a day Not for just a year, but always Days may not be fair, always
Tekst piosenki: Look out, here I come No doubt, you're on the run Give in to me, you won't regret it Hold on, watch your back It's too late, you're in my net I'll tug you in, you won't regret it One way or the other, I'll make you mine I won't stop, c'mon let's cross the line It's time, to come around Control and now you're losing it
Planeta Małego Księcia była jedyną, którą znała róża. P F. Szybka powtórka przed egzaminem. Dzień 5. Strona 2 z 20. f Podpowiadamy, jak rozwiązywać…. Na początek… Przeczytaj uważnie przytoczony fragment. Przypomnij sobie wydarzenia przedstawione w utworze, głównych. bohaterów i ich losy.
Tekst piosenki: Consume the power. To feel vengeance lust. The infinite quest for a trail. The trail of beyond.. Extract the betrayer! To raise the storm winds. The fiery, bloodied dawn. The chanting, chanting and might Mezmerise and Creed.. Sorcery and blood!!! Master of fate. The vengeance, vengeance. The piercing, the slashing and the maimed.
Tekst piosenki: Il giudizio finale sta per essere emesso Nessuno può emendarsi dal peccato che scorre nelle vene Uminari no shirabe ni kurokumo wa sora e tsudou Arashi wo yobu kaze wa takaraka ni Nazomeku koto no ha ni majoutachi wa fukumiwarau Ibitsu na yoru no utage wa kurikaesu (Sperare) Naraku e to ochita (è peccato?) Kin-iro no chou wa
Mały Książę Róża. Zdzisław Tkacz. Follow. 15 years ago. Teledysk. Report. Browse more videos. Browse more videos. Playing next. 4:29. Mały Książe i Róża
Archie Star popolsku, tekst piosenki, tłumaczenie piosenki i teledysk. Znajdź teksty swoich ulubionych piosenek po polsku. Iga Porada - Mały książe róża
Utwórz konto. Język. 1) Kim był narrator a) Pilotem b) Lekarzem c) Astrologiem 2) Do czego były podobne baobaby a) Do zboża b) Do małp c) Do chwastów 3) Ile razy w ciągu dnia widział mały książę zachodów słońca a) 43 b) 29 c) 74 d) 51 4) Dlaczego mały książę opóścił swoją planete? a) Był samotny b) Zwątpił w róże c
qJYpJ. XXI Wtedy pojawił się lis. - Dzień dobry - powiedział lis. - Dzień dobry - odpowiedział grzecznie Mały Książę i obejrzał się, ale nic nie dostrzegł. - Jestem tutaj - posłyszał głos - pod jabłonią! - Ktoś ty? - spytał Mały Książę. - Jesteś bardzo ładny... - Jestem lisem - odpowiedział lis. - Chodź pobawić się ze mną - zaproponował Mały Książę. - Jestem taki smutny... - Nie mogę bawić się z tobą - odparł lis. - Nie jestem oswojony. - Ach, przepraszam - powiedział Mały Książę. Lecz po namyśle dorzucił: - Co znaczy "oswojony"? - Nie jesteś tutejszy - powiedział lis. - Czego szukasz? - Szukam ludzi - odpowiedział Mały Książę. - Co znaczy "oswojony"? - Ludzie mają strzelby i polują - powiedział lis. - To bardzo kłopotliwe. Hodują także kury, i to jest interesujące. Poszukujesz kur? - Nie - odrzekł Mały Książę. - Szukam przyjaciół. Co znaczy "oswoić"? - Jest to pojęcie zupełnie zapomniane - powiedział lis. - "Oswoić" znaczy "stworzyć więzy". - Stworzyć więzy? - Oczywiście - powiedział lis. - Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla ciebie jedyny na świecie. - Zaczynam rozumieć - powiedział Mały Książę. - Jest jedna róża... zdaje mi się, że ona mnie oswoiła... - To możliwe - odrzekł lis. - Na Ziemi zdarzają się różne rzeczy... - Och, to nie zdarzyło się na Ziemi - powiedział Mały Książę. Lis zaciekawił się: - Na innej planecie? - Tak. - A czy na tej planecie są myśliwi? - Nie. - To wspaniałe! A kury? - Nie. - Nie ma rzeczy doskonałych - westchnął lis i zaraz powrócił do swej myśli: - Życie jest jednostajne. Ja poluję na kury, ludzie polują na mnie. Wszystkie kury są do siebie podobne i wszyscy ludzie są do siebie podobni. To mnie trochę nudzi. Lecz jeślibyś mnie oswoił, moje życie nabrałoby blasku. Z daleka będę rozpoznawał twoje kroki - tak różne od innych. Na dźwięk cudzych kroków chowam się pod ziemię. Twoje kroki wywabią mnie z jamy jak dźwięki muzyki. Spójrz! Widzisz tam łany zboża? Nie jem chleba. Dla mnie zboże jest nieużyteczne. Łany zboża nic mi nie mówią. To smutne! Lecz ty masz złociste włosy. Jeśli mnie oswoisz, to będzie cudownie. Zboże, które jest złociste, będzie mi przypominało ciebie. I będę kochać szum wiatru w zbożu... Lis zamilkł i długo przypatrywał się Małemu Księciu. - Proszę cię... oswój mnie - powiedział. - Bardzo chętnie - odpowiedział Mały Książę - lecz nie mam dużo czasu. Muszę znaleźć przyjaciół i nauczyć się wielu rzeczy. - Poznaje się tylko to, co sie oswoi - powiedził lis. - Ludzie mają zbyt mało czasu, abu cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół. Jeśli chcesz mieć przyjaciela, oswój mnie! - A jak się to robi? - spytał Mały Książę. - Trzeba być bardzo cierpliwym. Na początku siądziesz w pewnej odległości ode mnie, ot tak, na trawie. Będę spoglądać na ciebie kątem oka, a ty nic nie powiesz. Mowa jest źródłem nieporozumieć. Lecz każdego dnia będziesz mógł siadać trochę bliżej... Następnego dnia Mały Książę przyszedł na oznaczone miejsce. - Lepiej jest przychodzić o tej samej godzinie. Gdy będziesz miał przyjść na przykład o czwartej po południu, już od trzeciej zacznę odczuwać radość. Im bardziej czas będzie posuwać się naprzód, tym będę szczęśliwszy. O czwartej będę podniecony i zaniepokojony: poznam cenę szczęścia! A jeśli przyjdziesz nieoczekiwanie, nie będę mógł się przygotowywać... Potrzebny jest obrządek. - Co znaczy "obrządek"? - spytał Mały Książę. - To także coś całkiem zapomnianego - odpowiedział lis. - Dzięki obrządkowi pewien dzień odróżnia się od innych, pewna godzina od innych godzin. Moi myśliwi, na przykład, mają swój rytuał. W czwartek tańczą z wioskowymi dziewczętami. Stąd czwartek jest cudownym dniem! Podchodzę aż pod winnice. Gdyby mysliwi nie mieli tego zwyczaju w oznaczonym czasie, wszystkie dni byłyby do siebie podobne, a ja nie miałbym wakacji. W ten sposób Mały Książę oswoił lisa. A gdy godzina rozstania była bliska, lis powiedział: - Ach, będę płakać! - To twoja wina - odpowiedział Mały Książę - nie życzyłem ci nic złego. Sam chciałeś, abym cię oswoił... - Oczywiście - odparł lis. - Ale będziesz płakać? - Oczywiście. - A więc nic nie zyskałeś na oswojeniu? - Zyskałem coś ze względu na kolor zboża - powiedział lis, a później dorzucił: - Idź jeszcze raz zobaczyć róże. Zrozumiesz wtedy, że twoja róża jest jedyna na świecie. Gdy przyjdziesz pożegnać się ze mną, zrobię ci prezent z pewnej tajemnicy. Mały Książę poszedł zobaczyć się z różami. - Nie jesteście podobne do mojej róży, nie macie jeszcze żadnej wartości - powiedział różom. Nikt was nie oswoił i wy nie owoiłyście nikogo. Jesteście takie, jakim był dawniej lis. Był zwykłym lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz zrobiłem go swoim przyjacielem i teraz jest dla mnie jedyny na świecie. Róże bardzo się zawstydziły. - Jesteście piękne, lecz próżne - powiedział im jeszcze. - Nie można dla was poświęcić życia. Oczywiście moja róża wydawałaby się zwykłemu przechodniowi podobna do was. Lecz dla mnie ona jedna ma większe znaczenie niż wy wszystkie razem, ponieważ ją właśnie podlewałem. Ponieważ ją przykrywałem kloszem. Ponieważ ją właśnie osłaniałem. Ponieważ właśnie dla jej bezpieczeństwa zabijałem gąsienice (z wyjątkiem dwóch czy trzech, z których chciałem mieć motyle). Ponieważ słuchałem jej skarg, jej wychwalań się, a czasem jej milczenia. Ponieważ... jest moją różą. Powrócił do lisa. - Żegnaj - powiedział. - Żegnaj - odpowiedział lis. - A oto mój sekret. Jest bardzo prosty: dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. - Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu - powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać. - Twoja róża ma dla ciebie tak wielkie znaczenie, ponieważ poświęciłeś jej wiele czasu. - Ponieważ poświęciłem jej wiele czasu... - powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać. - Ludzie zapomnieli o tej prawdzie - rzekł lis. - Lecz tobie nie wolno zapomnieć. Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś. Jesteś odpowiedzialny za twoją różę. - Jestem odpowiedzialny za moją różę... - powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać. I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII XIII XIV XV XVI XVII XVIII XIX XX XXI XXII XXIII XXIV XXV XXVI XXVII
Iga Porada - Mały Książe i róża Iga Porada Kiedyś nie wiadomo skąd, ze wschodem słońca przybyłam spotkałam Cię, stroiłam się, dobierałam gdy - gdy mnie tylko poznasz,Cały mi się oddał, już wtedy potrzebowałam mnie ochronił, bo tylko w Twojej dłoniZnaleźć mogłam ciepło, aby kwitnąć takDla Ciebie i tylko Twoją być. I pamiętam, że gdy tamtego dnia zbudziłam się,A obok byłeś Ty wstydziłam Się, było głupio dziś sama nie rozumiem, jak przez własną dumęMogłam Ciebie zranićI przepraszam za to, że za to, że kłamałam,Za to, że krzywdziłamI dziś już nie ważne, że kochałam,Że byłeś dla mnie wszystkim, w co wierzyłam. Spokojnie odejdź już, spokojnie zostaw mnie,Zostaw mnie samą, bo na to i bądź szczęśliwy, szczęśliwy bądź,Jak gdyby, kiedyś coś złego działo się to wróć, będę czekać. Przepraszam za to wszystko, nie umiałam odejdź już, nie chcę byś widział, jak gdy będziesz daleko, o jedno tylko proszę,Pamiętaj patrząc w gwiazdy, że kocham Cię. R E K L A M A R E K L A M A